• Wpisów: 117
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 12:47
  • Licznik odwiedzin: 17 630 / 1729 dni
 
lully
 
DSC07965.JPG

Kiedy za oknem hula wiatr, w okna coraz częściej stuka deszcz, miło powrócić do wakacyjnych wspomnień. W tym roku spędziłam najlepsze wakacje w moim życiu, Hiszpania jest przepięknym krajem do którego na pewno powrócę. Ludzie, tradycje i ich jedzenie - w tym się najbardziej zakochałam. Do tego doszło słońce które grzało od rana do nocy. I zachody...
DSC07541.JPG
DSC07549.JPG
DSC07552.JPG

Wyżej możecie zobaczyć górę która wygląda jak człowiek który leży na plecach, a dokładnie jego twarz. Po kilku dniach spędzonych w tym pięknym kraju nie mogłam zrozumieć jak oni potrafią mieć tyle czasu na siedzenie w restauracjach/kawiarniach z rodziną czy ze znajomymi, po prostu rozmawiając. Nie mieszkałam w turystycznym miasteczku, miasteczko było położone dokładnie w połowie drogi z Alicante do Valencii. W miasteczku w którym mieszkało sześć tysięcy mieszkańców było chyba z dwa tysiące restauracji, dosłownie co dwa kroki była jakaś inna. A co najlepsze - zawsze wszystkie były pełne!

DSC07576.JPG
DSC07634.JPG

Na powyższych zdjęciach możecie zobaczyć dwie plaże, obydwie piękne! Jedna w Benidormie, typowo turystyczne miasteczko. Ludzi od groma, nie ma gdzie się położyć, jak widać na zdjęciu nawet w morzu człowiek na człowieku.

Plaża niżej, to plaża w Denii. Równie piękna, różni się tym, że nie ma na niej prawie w ogóle ludzi! Zdjęcie jest zrobione około godziny 12, a ludzi dosłownie garstka. Co prawda akurat ta część plaży jest kawałek od centrum, więc pewnie bliżej centrum było więcej ludzi. Morze czyściutkie, woda gorąca i ten komfort że nie leży człowiek na człowieku.
DSC07696.JPG
beni.jpg

Spędziliśmy też dwa dni w Aqualandii oraz Terra Mitice w Benidormie. W aqualandii cała masa przeróżnych zjeżdżalń, a woda taka słona, że moje włosy wyglądały jak nitki z doświadczeń z przyrody w podstawówce gdzie się je zostawiało na noc zamoczone w wodze z solą.

Terra Mitica to nic innego jak wielki park rozrywki podzielony na kilka obszarów tematycznych jak np. Rzym, Egipt czy Grecja. Osobiście strasznie się boje tych wszystkich kolejek górskich, ale na swobodne spadanie z 10 piętra niemogłam się doczekać!
plpl.jpg
DSC08138.JPG
DSC08205.JPG

Zwiedziliśmy też jeden z największych oceanariów który znajdował się w Walencji. Widziałam delfiny, pingwiny, przeróżne rybki, rekiny i wiele wiele innych ciekawych zwierzaków. Chcieliśmy też zjeść w podwodnej restauracji, niestety tam trzeba mieć rezerwacje.
ewrw.jpg
DSC07596.JPG
nkl.jpg

W tym czasie co byliśmy, był wielki festiwal Sant Jaume który trwał 10 dni. W pierwszy dzień ulicami biegły byki. Codziennie na arenie odbywały się pokazy z bykami, gdzie nawet normalni nieprzeszkoleni ludzie mogli wejść do klatki i podenerwować byczki. Moja siostra poszła ja się bałam. A w ostatni dzień (jeden jedyny dzień który opuściliśmy) byk przeskoczył przez barierkę i zaczął dźgać jakiegoś człowieka. Na szczęście tylko go poobijał. A w nocy imprezy imprezy i jeszcze raz imprezy. Koncerty na przemian z najlepszymi dyskotekami na świeżym powietrzu. Nawet zakumplowałam się z najfajniejszym DJ'em.
DSC07627.JPG
DSC07644.JPG
DSC08056.JPG


Jednego co na pewno nie zapomnę z Hiszpanii to ich ciepło i ich relacje. Hiszpanie dają zawsze dwa buziaki. Czy to jest nowo poznana osoba, czy babcia, czy najlepszy kumpel - zawsze się wita i żegna dwoma buziakami.

Wiem jedno, chcę tam wrócić

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków